![]() |
|
Wiadomości - emigracja i polska społeczność w Carlow
Z ogromną przyjemnością pragnę złożyć Wam i Waszym Rodzinom życzenia
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku. Okres ten to
wyjątkowy czas odczuwania potrzeby bliskości z rodziną i przyjaciółmi,
spotęgowanej w Waszym przypadku faktem oddalenia od domu rodzinnego.
Pozostającym w Irlandii życzę radosnych Świąt, a jadących do Polski proszę o
zabranie naszych ciepłych życzeń dla swoich bliskich.
Jak donosi The Nationalist w ostatni weekend, w noc z piątku na sobotę, dom w Bagenalstown zamieszkały przez Polaków został obrzucony różnymi przedmiotami przez grupę wyrostków. Na skutek ataku w domu wybito kilka szyb w oknach.

W księgarni Byrne's przy Tullow Street w sprzedaży pojawiły się polskie książki. Jak na razie wybór nie jest zbyt spory i ogranicza się do książek niezbyt popularnych wśród Polaków autorów jak Mary Alice Monroe, Nora Roberts, Diana Palmer, Erica Spindler czy Heather Graham. Wydaje się, że księgarnia, lub dystrybutor tychże książek, nie orientuje się jeszcze jacy autorzy popularni są wśród polskich czytelników. Według Marty - Polki pracującej w księgarni Byrne's - nasi rodacy chętniej zobaczyli by na półkach książki Stephena Kinga, niż nie znanych im bliżej autorów popularnych raczej wśród irlandzkich czytelników. Pozostaje mieć nadzieję, że wkrótce na półkach pojawią się pozycje na które większość z nas czeka.

Doczekaliśmy się w Carlow kolejnego polskiego pubu - "Na Zdrowie". Lokal otwarty został w ostatni piątek w miejscu dawnego klubu "Underground" przy 53 Tullow Street. Pub oferuje duży wybór polskiego piwa (Lech, Żywiec, Tyskie, Warka, Tatra), polskie wódki, oraz - co może być dla wielu atrakcją - stół bilardowy do Pool'a. Społeczność polska w Carlow ma zatem do wyboru już dwa lokale.
Jak podaje serwis dublinek.net, już od 9 lipca możemy zakupić w irlandzkiej księgarni Borders Ireland (mieści się one w centrum handlowym West End Retail Park w Blanchardstown) polskie książki w rodzimym języku.
Jak donosi ostatni The Nationalist, liczba Polaków mieszkających w Carlow wynosi 1216 osób. Stawia nas to na drugim miejscu listy mniejszości narodowych zaraz po łączonej grupie Anglików i Walijczyków. Wydaje się jednak, że liczby dotyczace wielkości polskiej społeczności, a przedstawione przez lokalny tygodnik są trochę zaniżone.

Niedzielne mecze rozgrywane od kilku miesięcy przy boiskach przy Hacketstown Road mogą już niedługo przerodzić się w bardziej profesjonalne rozgrywki i treningi polskiej reprezentacji Carlow w piłce nożnej. Wśród graczy - jak na razie zupełnie amatorskich - duży procent stanowią bardzo dobrzy piłkarze, którzy z powodzeniem mogliby stanąć w rozgrywkach w jednej z międzynarodowych lig piłki nożnej w Irlandii. Być może już niedługo będziemy mieli drużynę piłkarską z prawdziwego zdarzenia - z profesjonalnymi strojami, rozgrywkami i kibicami. Obecnie trwają rozmowy ze sponsorem który zainteresowany jest inwestycją i pomocą w organizacji polskiego zespołu. Trzymajmy kciuki, a już niebawem będziemy mogli kibicować "naszym chłopcom".
Jak podaje portal Gazeta.pl, ponad połowa z 1389 osób mieszkających i pracujących na Wyspach Brytyjskich (Wielka Brytania i Irlandia)zamierza osiąść tutaj na stałe, a przynajmniej nie wracać do kraju przez najbliższe 5 - 10 lat. Wśród osób zdecydowanych na powrót do kraju jest jednak także duża grupa , która swą decyzję o powrocie do Polski z roku na rok odkłada. Główną przyczyną decyzji dłuższego pobytu lub stałego osiedlenia się na Wyspach są niskie zarobki w Polsce.
Pełna treść artykułu na portalu Gazeta.pl:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/
1,80273,4286742.html

Już od kilku dni obok pubu Nancy Whiskeys pojawił się duży szyld polskiego pubu. Jego oficjalne otwarcie zaplanowano jednak na piątek 29 czerwca. Tego dnia, kilka godzin przed imprezą, sala, która dotąd była częścią pubu Nancy Whiskeys zaczęła zmieniać się w nowy polski pub. Pojawiły się elementy polskiego wystroju wnętrza (różne plakaty, zdjęcie Daniela Olbrychskiego w roli Kmicica) oraz polskie flagi, zarówno wewnątrz lokalu jak i przy wejściu.
Chociaż personel pubu Kmicic był przygotowany na dużą liczbę gości imprezy, rzeczywistość przerosła ich oczekiwania. Pub pękał w szwach, zarówno wewnątrz, jak i w ogródkach dla palących, grupa osób stała także na chodniku przed wejściem do lokalu. Początkowo jednak, około godziny 20.00 pub jeszcze świecił pustkami. Tłoczno zaczęło się robić dopiero około godziny 21.00, wtedy też rozkręciła się naprawdę gorąca impreza. Jak zwykle na gości czekało polskie piwo - tym razem także lane - szwedzki stół z zimnymi przekąskami a przede wszystkim polski DJ "Arab", który rozgrzał ludzi do czerwoności. Niełatwe zadanie miała polska obługa pubu - Iza, Dorota i Bartek - która prawie do końca imprezy nie miała chwili wytchnienia.
Galeria zdjęć z otwarcia pubu Kmicic dostępna jest już w serwisie Carlow.pl pod adresem: http://www.carlow.pl/image/tid/42

Już jutro - w piątek 29 czerwca - będzie miało miejsce otwarcie pierwszego w Carlow polskiego pubu. Kmicic Polski Pub (tak brzmi jego pełna nazwa) zostanie otwarty w jednej z dwóch sal pubu Nancy Whiskeys, znajdującego się przy placu The Haymarket. Na otwarciu lokalu nie zabraknie polskiej muzyki (granej także przez polskiego DJ-a), polskiego jedzenia, zadbano także o polskie elementy wystroju wnętrza. Pub oferuje także obok importowanego z Polski piwa butelkowego także piwo lane. W przyszłości przewidywane są różne polskie imprezy tematyczne (np. wieczory z polskim filmem, karaoke itp.).


